wtorek, 29 września 2015

Spis najlepszych blogów w polskiej blogosferze

Kto mnie zna - ten wie, że blog traktuję jako specyficzne hobby. Piszę dość rzadko, ale jak już coś upatrzę, to klękajcie narody.
Nie inaczej jest teraz, bo przybywam tutaj, żeby zaprezentować pokrótce moich ulubieńców blogosfery. Cała wymieniona Trójka automatycznie klasyfikuje się do ciekawej inicjatywy zapoczątkowanej przez Fari Esselar na blogu Fari.pl

Jeśli chcecie - możecie się jeszcze przyłączyć do zabawy. A polecić można do 5 blogów, które najczęściej odwiedzamy.

1. 
Odwiedzam Fari, tak więc w zestawieniu umieszczam bloga www.fari.pl na pierwszym miejscu. Dlaczego? Bo pomimo, że znam wiele polskich blogów marketingowych, to tak naprawdę to tylko ten jeden sprawia, że czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy. Szkoda tylko, że tempo ich publikowania jest mniej więcej raz-na-tydzień. 

2. 
Lubię bardzo Jest Kulturę. A właściwie to jej nowsze oblicze - www.andrzejtucholski.pl
A powodu żadnego większego nie ma w zasadzie. Pewnie dlatego, że jest facetem.

3.
Dbam o zdrowe odżywianie najbliższych i często szukam inspiracji u Naturalnie Zdrowego. Z czystym sumieniem polecam blog www.naturalniezdrowy.com.pl, bo zawiera potężną bazę praktycznych informacji.

#ShareAndRead

piątek, 14 listopada 2014

Wielkie zliczanie blogów - #PolskaBlogosfera

Cześć!

Tak dawno już nie pisałam, że nawet nie pamiętam czy wiem jak to jeszcze działa :-) Czy słyszeliście o akcji #PolskaBlogosfera? Zabawa (że tak pozwolę sobie ją nazwać) została zapoczątkowana przez Fari z bloga www.fari.pl.
Celem akcji ma być :
- zliczenie ( w przybliżeniu ) polskich blogów w sieci
- utworzenie rankingu najlepszych / najbardziej wpływowych i najlepiej zarabiających blogerów

Szczegóły na stronie http://fari.pl/badanie-polskiej-blogosfery/

Dla blogerów biorących udział przewidziano m.in. :

- drobne upominki w ramach podziękowania ( czyli buzi jak znam życie )
- ankiety, których wyniki trafią do raportu końcowego
- wywiady z przedstawicielami różnych nisz ( i wcale nie tymi nasławniejszymi )
- darmowe reklamy blogów ( linki, być może bannery )
... itp.

Zasady zabawy są mega proste. Wystarczy dodać do jednego ze swoich ostatnich postów hashtaga #PolskaBlogosfera. (bo to tajne hasło, które pozwala zliczać aktywne blogi)
Może to być post, który dodałaś ostatnio. Możesz - tak jak ja - stworzyć oddzielnego posta i opisać swoim czytelnikom na czym akcja polega. Im więcej ludzi przyłączy się do akcji tym wyniki będą bardziej precyzyjne i dokładne. Kto wie... być może tym sposobem uda nam się zapoczątkować bardziej cykliczne badania związane z polską blogosferą.

Ktoś chętny?

#PolskaBlogosfera

niedziela, 30 marca 2014

[KONKURS] BLOGI LIRINOWE

Bardzo lubię takie akcje.
I głęboko ubolewam, że tak mało ich jest wokoło i rzadko.
A jak już się trafiają - dowiaduję się po fakcie (zazwyczaj).

Tym bardziej jest mi więc miło, że trafiłam na zabawę pod hasłem LIRINOWE BLOGI 2014.
O samych założeniach konkursu przeczytać możecie w poście na lirin.pl

http://kubekporannejkawy.blog.onet.pl/
Jeden z moich ulubionych blogów. Po prostu. Tworzony z pasją. I z mojego rodzinnego miasta.

http://www.wypaplani.pl/
Dwa wglądy wystarczyły, żeby się w pewnym stopniu uniezależnić. Gratuluję takim blogerom bardzo serdecznie. Przyjemne teksty naprawdę wpadają w pamięć.

http://ayal.pl
Polecałam, polecam i polecać będę jeszcze długo. Blog prowadzi moja koleżanka. Żywię więc duży sentyment zarówno względem bloga jak i jego właścicielki. Podoba mi się wszystko - a najbardziej layout ;)

http://poranna-kawa.pl/
Podejście z dystansem jest w życiu bardzo ważne. Teksty są lekkie, sympatyczne i wszędzie roi się od słowa "seks". Czemu lubię? Za całokształt twórczości ... i polecam rzecz jasna.


wtorek, 4 marca 2014

SHARE WEEK 2014

Cześć!

Całkiem przypadkiem trafiłam na końcówkę zabawy Share Week 2014. Pierwsze słyszę o tej akcji - mówiąc szczerze i między nami.

Uwielbiam blogi. Nie ma dnia, żebym nie spędziła choć kilku godzin na ich przeglądaniu i czytaniu. Mam też swój własny ranking Ulubieńców przez duże "U", które poniżej ograniczyłam do zdecydowanego TOP3.

Zabawa trwa do końca dnia (czyli 4-03). Jeśli macie chęć wziąć udział w nim - trochę czasu macie jeszcze. O szczegółach zabawy poczytać możecie TUTAJ







AYAL.PL to mój bezdyskusyjny numer 1. Nie ma dnia bym na bloga nie zaglądnęła. Uwielbiam ten nowoczesny design. Kocham sudoku. No i teksty są jakby odzwierciedleniem moich poglądów..........

Pisząc do ludzi pamiętaj, że jesteśmy wzrokowcami i bardzo często myślimy obrazowo. Jeśli nadarza się więc wybór pomiędzy emocją oraz logiką – emocje zawsze zwyciężą ! Nieważne czy Twój charakter jest mniej skomplikowany czy bardziej – każdy człowiek w głębi duszy ma pragnienia, obawy, nadzieje i marzenia. Podobne do Twoich, a być może takie same.

WYPAPLANI.PL

Jako mama i żona dobrze wiem, że pomysłowość dzieci przekraczać może wszelkie granice. Wypaplani.pl są na tę chwilę jedynym blogiem parentingowym, który do mnie przemawia. Zdecydowanie!



BLOG O BUTACH

Mimo, że blog jest czysto firmowy to jednak ma w sobie jakąś głębie. Ilekroć go przeglądam, tylekroć zachwycam się pasją emanującą od każdego posta. Inne spojrzenie na buty. Światowe wybiegi. Najlepsi producenci. Wystarczy zajrzeć kilka razy, żeby połknąć bakcyla............................................................

piątek, 13 grudnia 2013

Patynowanie obuwia

 
Czas pędzi nieubłaganie. Pozostawia swoje ślady na wszystkim. To pewne. Dobra wiadomość jest taka, że nie zawsze jest to złe. Czy wiecie, że wysokiej jakości skóry są jak wino? To najprawdziwsza prawda. Im starsze tym lepsze. Nic więc dziwnego, że skórzane obuwie z wiekiem w naturalny sposób pięknie się patynuje. Takie buty, które po latach (zamiast trafić na śmietnik) nabierają charakteru, pozycjonują się w zupełnie innym wymiarze estetycznym... i kojarzą się przy tym z historią, a nawet prawdziwą sztuką...

Sztuka?
O tak.. tak.. Sztuka.
Najwięcej patynowanych butów pojawia się na ulicach krajów Europy Zachodniej (Francja, Anglia, Holandia, Hiszpania, Włochy …), ale również Japończycy mają w tej dziedzinie wyjątkowo mocną reprezentację, na której czele stoi Imai Hiroki...
Dlaczego nie u nas? 
W Polsce jest stopniowy postęp i patyna obuwnicza powoli zdobywa wielbicieli, ale nadal na temat patynowanych butów wiemy niewiele. Nie możemy ich na miejscu kupić, ciężko też zlecić patynowanie Mistrzowi rzemiosła według własnego projektu. Powodów zapewne jest więcej, ale spróbujmy wypunktować te najistotniejsze.
  1. Dobry i trwały efekt osiągnąć można tylko na wysokiej jakości skórach, a butów z takich skór na naszych ulicach jeszcze cały czas mało. 
  2. Sama usługa kosztuje – ceny usługi zaczynają się od 40-50 Euro wzwyż. Górnej granicy nie podejmę się zamknąć, bo najlepsi w tym fachu za swoją pracę kasują naprawdę zawrotne sumy. 
  3. Nasze szare ulice. Siedzi gdzieś w podświadomości Polaków, że mężczyzna (zazwyczaj na męskich butach robi się patynę) swoją szafkę na obuwie powinien ograniczyć do kilku raptem kolorów – najczęściej dwóch :) A patyna to przecież szaleństwo barw, niejednorodne efekty często nie mające nic wspólnego z symetrią. 

Właściciel wpływowej polskiej pracowni obuwniczej – Maciej Kielman - zapytany o to, dlaczego brak na jego wystawie, a tym samym w ofercie patynowanych butów, stwierdził:
nie tyle z braku śmiałości, lecz z powodu niewielkiej liczby klientów z ponadnormatywna odwagą i fantazją.

I coś w tym jest! 

Mamy w Polsce raptem kilka pracowni szyjących miarowe obuwie na najwyższym poziomie i pewnie każdy podołałby wyzwaniu, ale skoro nikt nie zamawia patynowanych butów, to logiczne, że nikt nie będzie ich robił i nie spotkamy ich na wystawach sklepowych.
 

Źródła:
http://www.scarpedibianco.com
http://blog.patine.pl
http://www.wbutach.pl